www.horsesport.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Ujeżdżenie Podstawy niemieckiej szkoły w kontekście pracy z młodym koniem

Podstawy niemieckiej szkoły w kontekście pracy z młodym koniem

Spis treści
Podstawy niemieckiej szkoły w kontekście pracy z młodym koniem
Tekst źródłowy (ang.)
Wszystkie strony

meyerhansBardzo często spotykam się z pytaniem o naszą niemiecką 6-stopniową skalę treningu – tzw. podstawy. Trudno to wszystko przetłumaczyć.

Mając do jazdy 3-latka, najważniejsze jest, aby pracować z takim koniem bardzo powoli. Pracujemy z nim tylko w trzech podstawowych chodach: stepie, kłusie i galopie, zachowując przy tym dobry ale lekki kontakt od ręki przez wodze do pyska konia. Nie jest wcale dobrze, jeśli na młodym koniu będziemy jeździć w kółko na rzuconych wodzach. Koń od samego początku musi nauczyć się akceptować kontakt, ponieważ to właśnie poprzez kontakt: działając ręką, ciałem i dosiadem komunikujesz się z koniem.

237_1Kiedy masz już dobry rytm i kontakt, możesz zacząć naukę przejść – z kłusa do galopu i z galopu do kłusa. Zacznij od tych przejść, ale z kontaktem na nieco dłuższych wodzach, tak, aby sprowokować niskie ustawienie szyi, ale cały czas mając konia na kontakcie.

Następnie można zacząć pracę w ramach trzech chodów, w szczególności w kłusie i galopie, aby pokazać koniowi niewielką różnicę – od kłusa roboczego do nieco dodanego i od kłusa roboczego do trochę skróconego. Ale nie za bardzo skróconego, dosłownie na kilka kroków i powrotem do przodu, utrzymując cały czas ten sam rytm. W ten sposób uczymy konia angażować zad. Przede wszystkim długa wodza, długa szyja, ruch naprzód i do dołu. Jak to już zostanie opanowane, przyjdzie czas na podstawienie zadu i podniesienie szyi w kierunku ręki.

Na początku przejścia należy robić w kłusie i w galopie, nic w stępie. W stępie koń ma iść po prostu do przodu na długiej wodzy. Dzięki temu osiągniemy dobry swobodny stęp. Nie zaczynaj pracować zbyt wcześnie w stępie. W przypadku młodych koni, znalezienie absolutnie idealnego rytmu w stepie, to bardzo długa droga. Jeśli zaczniemy zbyt wcześnie skrócenia w stępie, może pojawić się problem z utratą rytmu.

Dopiero kiedy koń nauczy się pracować z aktywnym zadem w kłusie i galopie, kiedy to zrozumie, możemy zacząć nieco powstrzymywać tę aktywność w stępie. Warunek: koń bezwzględnie musi aktywnie angażować zad w stępie. Kiedy tego nie ma I masz problem z wyegzekwowaniem tej aktywności, na późniejszym etapie pracy może ci być bardzo trudno pozbierać się z tym stępem.

Koń musi nauczyć się skracać stęp, a następnie go wydłużać, a następnie znowu skracać. Wtedy koń zrozumie, że w skróconym stępie jego zadnie nogi tez muszą pracować. Kiedy w stępie są problemy, tylko 1,5 na 10 bardzo dobrych jeźdźców będzie w stanie poprawić stęp na etapie pracy na przekątnych. Jeśli trafi ci się koń, który będzie miał naturalną tendencję do chodów bocznych w stepie, trzymaj się z daleka od pracy w stępie.

237_2Oglądając konkursy dla młodych koni, 3-, 4-latków widać konie ze świetnym stępem. Sędziowie będą zachwycać się takim stępem i dawać najwyższe noty za to, jak bardzo koń przekracza zadem. Należy jednak pamiętać, że nawet, jeśli na początku stęp będzie dobry i obszerny, w momencie kiedy zaczniemy pracę w zebraniu, i nie przypilnujemy, żeby zad był wystarczająco aktywny, nie będzie już drogi odwrotu i wtedy dopiero mamy prawdziwy problem.
Wielu jeźdźców mówi, że wcale nie chce tego obszernego stępa, ponieważ powoduje on tylko same problemy na dalszym etapie pracy. Dlatego też stęp wymaga więcej pracy od innych chodów.

Zaczynając pracę nad zmianą tema w kłusie czy w galopie, nie możemy od razu ani skrócić ani dodać – nie jeździmy zebranym, pośrednim czy wyciągniętym kłusem. Zaczynamy pracę krok po kroku, tak, żeby koń zrozumiał o co nam chodzi. Dodając w kłusie, zadnie nogi powinny bardziej pracować, bardziej zamaszyście, ale koń nie może biec. Widać czasami, w szczególności u silnych jeźdźców, którzy mają wystarczająco dużo siły, żeby podtrzymać konia na wodzach, jak koń mocno wyrzuca przednie nogi. Ludzie mówią wtedy „jaki świetny kłus!”. To nieporozumienie, bo ruch nie jest generowany od zadu i grzbietu.

To zdecydowanie nie nasz system pracy i oceny.

Dopiero kiedy koń naprawdę zrozumie, że w ruchu ma aktywnie angażować zad i grzbiet, możesz zacząć pracę ze zmianą długości kroku. Możesz zacząć dodawać na długich ścianach, później na przekątnych, ale musisz mieć naprawdę dobry rytm.

237_3Kiedy koń poprostu biegnie, jesteś na złej drodze, bo w ten sposób nigdy nie wyszkolisz takiego konia.
Niektóre młode konie uczą się szybciej. Nie maja problemu z własnym ciałem. Wiele większych, czy dłuższych koni, w wieku od 4 do 6 lat , ma problemy z koordynacją swojego ciała i równowagę. Czasem podnoszą grzbiet, przód, szyja nie jest w porządku. Wszystkie te rzeczy musisz kontrolować, i każdy dzień będzie inny i dla ciebie, jako jeźdźca, i dla konia.
Ważne, aby szkolić u konia ruch naprzód i „do dołu”. Pozwalajmy koniowi się rozciągać, iść do przodu z tendencję „do dołu”, ale cały czas na kontakcie. Nie można zapomnieć o kontakcie. Koń musi być oparty na wędzidle, nie może się chować. Poprzez kontakt rozmawiasz z koniem: mówisz: „oddam ci trochę”, a koń odpowiada: „dziękuję, opieram się na wędzidle”. To elastyczny kontakt. Musisz mieć trochę na ręku, niezbyt dużo, ale też niezbyt mało. Tylko wtedy będziesz w stanie „rozmawiać” z koniem poprzez swoją łydkę, dosiad i ręce.

Kolejnym etapem jest zaproponowanie koniowi łopatek, powodując w ten sposób lekkie zgięcie. Konie nie zawsze są takie same na lewą i prawą stronę. Czasem może się zdarzyć, że aby uzyskać zgięcie, trzeba będzie nieco mocniej zadziałać wewnętrzną łydką i wewnętrzną wodzą, korygując w ten sposób konia.

Czasami kontakt powinien być mocniejszy. Zasada jest taka sama, jak w przypadku każdego  treningu. Jeśli chcesz przebiec 100 metrów, musisz gimnastykować swoje ciało, powoli je nabudowywać, ale przyjdzie moment, w którym twój trener powie: „musisz być silniejszy”. Jako jeździec, powinieneś powodować sytuacje, w których powiesz do konia „ok mały, jest dobrze, ale chcielibyśmy, żeby było bardzo dobrze, więc musimy zrobić trochę więcej; musimy być perfekcyjni.” Kiedy jest dobrze, powiedz „tak jest” i koń na pewno cię zrozumie.

Z młodymi końmi jest inaczej niż ze starszymi. Zawsze masz szansę i czas, żeby nabudować mu mięśnie, zapobiegając w ten sposób sytuacji, w której może być sztywniejszy na jedną, czy drugą stronę. U koni starszych trudno to skorygować. Musisz mieć równy kontakt na lewej i prawej ręce. Bez kontaktu nie będziesz w stanie zrobić półparady, czy parady, a to będzie tylko potęgować problemy.

Parę lat temu Nicole Uphoff i Isabell Werth jeździli swoje konie w głębokim ustawieniu z nosem poza pionem. W tym samym czasie pojawiło się wielu jeźdźców – amatorów, którzy widząc jak Nicole i Izabelle pracują swoje konie, próbowali robić ze swoimi dokładnie tak samo: jeździć z nisko ustawioną szyją i głową poza linią pionu. Później, wyjeżdżając na czworobok, okazywało się, że koń chowa się za wędzidłem i nie wygląda to dobrze. Czasem poprostu zdarzają się konie, które należy w ten sposób gimnastykować, ale to ei oznacza, że trzeba to naśladować.

Oczywiście nienależny też trenować konia cały czas w ustawieniu, w jakiem pokazujemy go podczas przejazdu. Zobaczycie wielu naprawdę dobrych jeźdźców, którzy rozprężając swoje konie, gimnastykują je, pracując na przemian nad wysokimi elementami, a za chwilę w luźnym, niskim ustawieniu i w podstawowych chodzie. Można również zobaczyć wielu jeźdźców, którzy powtarzają element jeden za drugim, zapominając o stępie, kłusie o galopie. Nagle okazuje się, że na przykład łopatka nie jest idealna. Ale co nie jest idealnie? Koń po prostu nie idzie, nie pracuje wystarczająco tyłem, a jego grzbiet się usztywnia. Wszystko dlatego, że cały czas był jeżdżony mocno na ręku, co usztywniło kręgosłup, a to z kolei spowodowało, że ciało konia tak naprawdę nie pracuje.

Nie można zapominać o pracy podstawowych chodach. Musimy móc pojechać do przodu, skrócić, wygiąć konia w lewo, w prawo. Dopiero wtedy mamy możliwość dobrego wyszkolenia konia.

Często widuję jeźdźców, którzy nie zmieniają wystarczająco tempa i rytmu i nie pracuą dużo na przejściach. Musisz je zmieniać (kłus, do przodu, skrócenie, stęp). Cały czas musisz powodować  zaangażowanie zadu.

Wielu jeźdźców myśli, że skrócenie kłusa polega na tym, żeby usiąść w siodle i pociągnąć za wodze. To zupełnie nie tak.  Należy pracować dosiadem, trzeba usiąść głębiej w siodle i działać łydką, żeby przez cały czas aktywować pracę tylnych nóg. I tutaj spotykam się ze stwierdzeniem, że jak działają łydką, to koń idzie do przodu. Oznacza to, że po prostu nie rozumieją zasady. Zarówno skrócenie, jak i wydłużenie kroku powodujemy swoim ciałem. Mówisz koniowi „skracamy”, ale jednocześnie dosiadem przypominasz mu, że zad nadal ma pracować. Nie skracasz i nie zbierasz konia ciągnąć za wodze i zatrzymując akcję zadu.

Jeśli podstawy nie są dobre, nie można iść dalej. Praca nad podstawami zajmuje bardzo dużo czasu, ale jeśli te podstawy są w porządku, kolejne etapy dzieją się już szybko. To tyczy się zarówno konia, jaki jeźdźca. Kiedy masz na przykład problem w pracy w zgięciu, albo działasz mocniej którąś ręką, będziesz mieć problemy z łopatkami i w ciągach. Musisz pracować nad podstawami: dodania, skrócenia, półparady. Jako jeździec musisz być w stanie wyczuć swoim ciałem, czy koń pracuje grzbietem, czy zad jest zaangażowany, a nie tylko patrzeć na głowę konia, czy jest skierowana w lewo, czy w prawo. Musisz nauczyć się “patrzeć za siebie”. Zamknij oczy i poczuj to.

Nie ma wielu takich jeźdźców jak Isabell Werth, która potrafi wyczuwać te wszystkie niuanse przez cały czas. Musimy to porostu ćwiczyć każdego dnia. Sam chciałbym mieć chociaż trochę z tego wyczucia, które mają tacy jeźdźcy. Musimy się nauczyć się tych odczuć: co czujemy, kiedy jest dobrze, a co, kiedy koń źle idzie. Pracuj nad tym ze swoim trenerem, a koń na pewno zrozumie cię lepiej.